Photography is like a woman. You love her to the limit. You suffer through it to the limit. You are constantly changing through it. You really never know who you are. But all the time you’re just doing your thing. You experience life.

Monthly Archives: January 2017

2017 Początek Plany

Witam Państwa bardzo serdecznie.

Dziekuję, że tutaj czasami zaglądacie aby zobaczyć co słychać u Daniela i jego drodze w fotografii. Minęło juz wiele lat od kiedy pierwszy raz wziąłem aparat do ręki. Ponad trzydzieści. Pierwsze dziesięć przeszedłem z dzieciństwa do młodości i w zasadzie dorosłego osobnika chociaż uważam, że dorastamy całe życie. Mam ponad czterdzieści lat a wciąż odkrywam nowe i mądre rzeczy, które czynią mnie bardziej dojrzałym. Kolejne dziesięć lat to była praca zawodowa. Zreszta z dużymi sukcesami. Kiedyś były to głownie odkrycia artystyczne a w tym czasie sukcesy zawodowe. Kolejne dziesięć lat to było zagubienie na własne życzenie i poszukiwanie drogi. Wróciłem finalnie do pracy zawodowej ale było to rozsądne posunięcie głownie w celu stabilizacji ekonomicznej strony w życiu na emigracji. Zaczęło sie kolejne dziesięć lat i tutaj niespodzianka dla samego mnie. Odezwała sie we mnie dość mocno dusza artysty i zacząłem coraz więcej pracować. Dostałem w swoje ręce kolejna osobę do nauki fotografii, założyłem klub fotografii artystycznej, robiłem coraz więcej zdjęć artystycznych. Pejzaży, portretu, kobiety i aktu. Okazało się, że bardzo tego potrzebuję, wypłynęło to ze mnie i zaczęło pojawiać się coraz więcej fotografii, które pokryły się ze mną samym w najgłębszych odczuciach. Finalnie w ostatnim czasie zrozumiałem, że zacząłem prace nad kolejna wystawą. Wstępnie nazwę ją KOBIETA W MOICH ODSŁONACH. Mam już trochę interesujących zdjęć ale czuję, że jeszcze dobry rok pracy mnie czeka.

Więc czasy są teraz inne. Fotografuje każdy. Mamy nowe medium – Internet, w którym widzimy miliony fotografii. Brak czystego podania. Wrażliwy widz się gubi a artysta nie jest widziany. Jak temu zaradzić? Myślę, że wystarczy sięgnąć w głąb samego siebie. Zobaczyć, czy jest w nas artysta. Jeśli jest to czy jesteśmy ze sobą szczerzy i z otaczającym nas światem oraz drugim człowiekiem. Jest to integralną podstawą do tworzenia. Jeśli tak jest to tworzymy piękne obrazy, które odzwierciedlają naszą duszę. Dobrze jesli je konsultujemy z mistrzem, krytyka jest bardzo potrzebna. Jest ona jak lustro kiedy patrzymy, widzimy siebie samych. Odczucia związane z naszymi pracami. Jeśli juz jesteśmy pewni naszych prac to wtedy dopiero należy je pokazywać. FB nie koniecznie jest tutaj właściwym miejscem. Sa portale gdzie pokazywana jest fotografia artystyczna w różnych tematach ale tutaj tez trudno coś wybrać bo na przykład na portalu 500px jak wejdziemy w dział ART NUDE to widać już teraz głównie nagie kobiety w coraz głubszych i ordynarnych pozach zamiast pieknie podany akt.

 

To wszystko skłoniło mnie do pracy nad wystawą. Dlaczego? Bo powstał, powstaje materiał oryginalny. Moje subiektywne spojżenie. Przy pracy z kobietą powstaje magia, w której oboje wchodzimy w inny świat. Ten tylko nasz, do którego w tym czasie nikt nie ma dostepu. Powstają obrazy, które są zatrzymaniem tej magii, tej chwili. Powstaje ich coraz więcej. Łączy ich podobna forma poszukiwania. Wyraźnie rysuje się spójna forma i klimat. Teraz wyobraźmy sobie widza, który stoi w galerii na przeciw wielkiego formatu fotografii. W tym momencie nastepuje właściwy przekaz. Widz ze swoja wrażliwością odbiera ten klimat, magię tej wczesniej zarejestrowanej chwili. To wyobrażenie końcowego podania, pierwsze zdjęcia, które powstały w temacie KOBIETA, moje szczere podejście do siebie, swojej pasji i świata. To, że świat zalewany jest bełkotem obrazów. To, że młodzi artyści gubią się i swoja drogę. To wszystko skłoniło mnie do pracy nad wystawą. Zdjęcia z kolejnych sesji będę zamieszczał tutaj:

http://portraits.danielcichy.co.uk

I tutaj:

https://500px.com/danielcichy

 

Pozdrawiam

Daniel