Komercja Komercja Komercja

…wszędzie.

Otacza nas ze wszystkich stron.

A gdyby tak. Kupić kawałek ziemi gdzieś w jakimś oddalonym od cywilizacji miejscu. Postawić chatę drewnianą. Na podwórku wywiercić studnię. Wstawać i chodzić spać z kurami.
Tutaj płacimy tylko jakąś roczną opłatę za grunt.
Nie potrzeba prądu a za tym idzie telewizji, radia, internetu i wszelkich urządzeń na prąd. Tym samym nie mamy rachunków, które co miesiąc przychodzą i nie musimy ich opłacać a co za tym idzie nie musimy na nie zarabiać
Nie potrzeba gazu i wszelkich urządzeń na gaz. Nie ma rachunków i potrzeby zarabiania.
Wodę mamy ze studni. drewno na opał z lasu. Niewiele trzeba.
Jedzenie z tego co sami zasiejemy i zbierzemy.
Jeśli będzie nam potrzebne coś za pieniądze to będziemy wtedy i tylko wtedy mogli zarobić jakąś pracą tylko na to urządzenie lub tylko na tą potrzebę.
A i jeszcze jedno. Można korzystać ze wszystkiego co darmowe. Biblioteki, opieka lekarska itp.

Czy będziemy wtedy szczęśliwi?
Będziemy mieli codzienny kontakt z przyrodą czyli naturalnym otoczeniem jakie dał nam Bóg i wszelkimi dobrami jakie dla nas stworzył.
Co myślicie?

Zauważcie, że człowiek współczesny jest uwikłany w machinę komercji. Nie jest ona ani doskonała ani dobra. Powoduje stresy, frustracje, choroby a co najgorsze to to, że żyjemy np na 7 piętrze i zamiast spdzać chociaż trochę czasu na łonie przyrody to potrzymy na ulice i samochody.

Myślę, że w dobie kryzysu ludzie powinni bardziej skłaniać sie w stronę natury i sięgać do głębszej wiedzy.

Daniel