ZASYPIAM & New Year

Popełniłem pierwszy teledysk w życiu, zainspirowany utworem Remiego i słowami Doroty Górczyńskiej-Bacik. Szczegóły w załączonych wywiadach, no i sam teledysk. Serdecznie zapraszam do obejrzenia. Ja to kocham. Taką muzykę i takie słowa. Daje mi to dużo energii do życia.

Nowy Rok. Cóż. I znów. Zaczął się. Reset wakacyjny miałem jak zwykle w mojej Pile. I nawet nie miałem ochoty fotografować, za to znów polubiłem w życiu jazdę na rowerze i zacząłem pokonywać różne dystanse w wielu pięknych okolicach. Zdażyło sie jednak kilka sesji, których żal było odmówić. Z moją regularną modelką, Roksaną. Z Kasią, która zrozumiała od razu fotografię artystyczną i pięknie rozebrała się w lesie. Wreszcie z Lee, którą już fotografowałem w Londynie. Tym razem przyjechała na 4 dni w moje ulubione okolice, do Piły. I tu powstały dwie cudowne sesje.

Powrót do Luton. Marketing komunijny, ślubny i wiele bardzo fajnych zleceń. Ślubów, sesji rodzinnych, biznesowych, artystycznych. A na jesień…

znów moja Piła:)

Jestem ogromnie wdzięczny moim klientom, którzy tak pięknie doceniają to co dla nich robię. Płacą i są ogromnie wdzięczni. Czegóż więcej można chcieć?

Dziękuję:)

Czasami mam wrażenie, że żyję w innym świecie. Fotografuję już 36 lat. Zaczynałem od Zenita, pod okiem prawdziwych mistrzów, kiedy fotografia była jeszcze prawdziwą magią i sztuką. Teraz pojęcie fotograf zmieniło się zupełnie. Kiedyś chodziło o prawdziwą sztukę i rewelacyjne kadry. Teraz fotografia to trend. Jestem trendy bo mam aparat i właściwie na tym się kończy. Ludzie nie chcą się uczyć, nie mają ambicji, chodzą po omacku. I ja wśród nich, “fotografów” też funkcjonuję. I daję sobie nieźle radę. Bo ja wiem o co chodzi. A oni mam wrażenie wciąż błądzą.

Wchodzę coraz bardziej w fotografię analogową. A właściwie to wracam do niej. Kiedyś spędziłem 15 lat w ciemni. Myślę, że w dobie fotografii cyfrowej i trendy “fotografów”, dobre zdjęcia nikomu już nie są potrzebne. Dziś klient chce tanio i kolorowo. A przeciętny człowiek sam robi wszystko telefonem i polega to na zwykłej rejestracji, niestety tylko samego siebie i to szerokim kątem. I nie ma to nic wspólnego z autoportretem artystycznycm. Wszystko się zmieniło. Fotografia stała się dzika. I dlatego też wracam do fotografii analogowej. Do prawdziwej esensji i sztuki. Dla moich klientów oczywiście wciąż służę najlepszą cyfrową usługą.

Pozdrawiam i życzę łatwego, przyjemnego i pełnego pozytywnych wrażeń Nowego Roku:)

Daniel