TEATR – PASJA RODZINNA 2002

„Fotografie stanowią zapis scenicznych zdarzeń, zatrzymanych w obiektywie Daniela Cichego. Ich siła jest wielka. Za sprawą utrwalonych na filmie kilku scen, możemy powrócić do przejmujących „Anielicji” o kamiennych twarzach i przypomnieć sobie pełne ekspresji spotkanie z Krystyną Jandą.

Teatralne fotografie Cichego krzyczą i łagodnie opisują zarazem świat teatralnej magii. Zatrzymują to co nie do zatrzymania na deskach: ulotność sztuki.

Daniel Cichy przygodę z fotografią rozpoczął w 1980 roku. Wówczas, jak opowiada, naświetlił pierwszy w życiu film na aparacie Druh. Dziś jego prace nie tylko dokumentują, ale przede wszystkim kreują świat. Odnajdują w nim to, co najważniejsze ? pasję?

Gabriela Ciżmowska – Głos Wielkopolski 11 kwietnia 2002

 

Z Pilskim Domem Kultury oraz wszelkimi imprezami, które sie w nim odbywały i ludzmi związanymi z kulturą obcowałem już od dziecka. Od kiedy fotografii zaczął mnie uczyć Pan Stanisław Pręgowski, instruktor w Klubie Fotografii w PDK. Mój drugi mistrz Mirosław Bocian, mocno związany z teatrem od wielu lat pokazywał mi dokumentacje spektakli teatralnych. W 1987 zabrał mnie nawet na FAMĘ do Świnoujścia, gdzie dokumentowałem spektakl teatralny w reżyserii Zbyszka Cholewickiego.
Zostałem poproszony o dokumentację kolejnej edycji Festiwalu Teatrów Rodzinnych w Pile. Było to dla mnie trudne wyzwanie. Mało światla, ruch aktorów oraz dyskrecja pracy. Użyłem więc Fuji 1600, który przy specjalnej metodzie wywołania można było naświetlać na 6400 ASA. Pracowałem Nikonem F90X z zoomem 70-210 4.5 – 5.6, czyli dosyć ciemnym obiektywem. Na jaśniejszy nie było mnie wtedy stać. Czasy wahały się w granicach 1/30 do 1/125. No i ze względu na budżet miałem tylko po jednej rolce filmu na jeden spektakl a było ich ponad 10. Mimo to myślę, że udało mi się zrobić w miarę ciekawe i technicznie dobre zdjęcia, które zaowocowały kolejną wystawą.
Największą frajdę sprawiało mi fotografowanie najbardziej uznanych polskich aktorów.
Przy okazji wspomnę, że od dzieciństwa fotografowałem teatr amatorski dla Luby Zarembińskiej.
Wystawę otwierał ówczesny Prezydent Piły Pan Zbigniew Kosmatka.

Niniejszą wystawę zadedykowałem tragicznie zmarłemu koledze, byłemu dyrektorowi Pilskiego Domu Kultury. Człowiekowi, z którym miałem przyjemność współpracować jeszcze w Centrum Szkolenia Czołgowo-Samochodowego w Pile. Człowiekowi, którego bardzo miło wspominam i poznałem od bardzo dobrej strony. Ryszardowi Winkowskiemu.

Obszerniejsza relacja filmowa z otwarcia zawarta jest w filmie wykonanym przez Piotra Syrka.